Zadatek za wizytę w salonie beauty: jak go wprowadzić, żeby działał
Klientka, która nie przychodzi i nie odwołuje, zabiera Ci godzinę pracy. Zadatek ogranicza takie sytuacje, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze opisany. Czym zadatek różni się od zaliczki, co mówi kodeks cywilny i jak to napisać w regulaminie.
Każda stylistka zna ten scenariusz: zarezerwowane dwie godziny na przedłużanie rzęs, klientka nie przychodzi, nie odbiera telefonu, a w kalendarzu nie da się już nikogo wstawić. Przy kilku takich sytuacjach w miesiącu to strata, którą widać w przychodzie. Coraz więcej salonów bierze więc zadatek przy rezerwacji. Żeby zadziałał, trzeba go dobrze nazwać i opisać.
Zadatek a zaliczka
To nie są synonimy i różnica ma znaczenie, gdy klientka nie przyjdzie.
| Zadatek | Zaliczka | |
|---|---|---|
| Podstawa | art. 394 kodeksu cywilnego | brak osobnego przepisu, część ceny z góry |
| Klientka nie przychodzi z własnej winy | salon może zatrzymać zadatek | zaliczka co do zasady podlega zwrotowi |
| Salon odwołuje z własnej winy | klientka może żądać zwrotu podwójnego zadatku | salon zwraca zaliczkę |
| Wizyta się odbywa | zadatek zalicza się na poczet ceny | zaliczka zalicza się na poczet ceny |
Jeśli w regulaminie i w wiadomości do klientki napiszesz „zaliczka”, a potem chcesz ją zatrzymać, nie masz do tego podstawy. Dlatego słowo „zadatek” musi paść wprost.
Co mówi art. 394 kodeksu cywilnego
W skrócie: jeśli jedna strona nie wykona umowy, druga może od niej odstąpić i zatrzymać otrzymany zadatek, a jeśli sama go dała, żądać kwoty dwukrotnie wyższej. Gdy umowa zostanie wykonana, zadatek zalicza się na poczet świadczenia. Gdy umowa zostanie rozwiązana za zgodą obu stron albo żadna ze stron nie ponosi winy (np. salon jest zamknięty z powodu awarii, klientka trafiła do szpitala), zadatek się zwraca.
Kluczowe słowo to wina. Zadatek nie jest karą za każde odwołanie, tylko zabezpieczeniem na wypadek, gdy ktoś bez powodu nie dotrzyma terminu.
Jak to opisać w regulaminie
Klientka jest konsumentką, a postanowienia, które rażąco naruszają jej interesy, mogą zostać uznane za niedozwolone. Dlatego zasady muszą być jasne i rozsądne:
- Wysokość. Najczęściej kwota stała albo część ceny usługi, tak żeby pokrywała stracony czas, a nie była karą wyższą niż sama usługa.
- Termin bezpłatnego odwołania. Np. do 24 albo 48 godzin przed wizytą klientka odwołuje bez utraty zadatku, a zadatek przenosisz na nowy termin albo zwracasz.
- Przeniesienie zamiast przepadku. Przy pierwszym odwołaniu po terminie wiele salonów przenosi zadatek na nowy termin. To łagodzi konflikt, a nadal zniechęca do znikania.
- Kanał informacji. Klientka musi poznać zasady przed wpłatą: w potwierdzeniu rezerwacji, w systemie rezerwacji albo w linku do regulaminu.
- Twoja strona umowy. Jeśli to Ty odwołujesz z własnej winy, klientce przysługuje zwrot podwójnego zadatku. Lepiej o tym wiedzieć zawczasu.
Zadatek przyjęty od osoby prywatnej to też sprzedaż, którą trzeba zaewidencjonować. Usługi kosmetyczne nie korzystają ze zwolnienia z kasy fiskalnej; szczegóły w tekście Kasa fiskalna w salonie beauty.
Komu brać zadatek
Nie każdej klientce i nie na każdą usługę. Zadatek ma sens przy:
- długich zabiegach, których nie da się zastąpić krótką wizytą (przedłużanie rzęs, makijaż permanentny, żel z przedłużeniem),
- nowych klientkach, które rezerwują przez internet,
- terminach szczytowych (piątki, soboty, okres przedświąteczny),
- klientkach, które już raz nie przyszły.
Stałe klientki, które od lat przychodzą punktualnie, nie muszą wpłacać zadatku. Regulamin może przewidywać taki wyjątek.
Jak powiedzieć to klientce
Bez tłumaczenia się i bez pretensji: „Przy rezerwacji pobieram zadatek 50 zł, który odliczam od ceny na wizycie. Jeśli odwołasz do 24 godzin wcześniej, przenoszę go na nowy termin”. Krótko, z liczbą i z zasadą odwołania. O tym, jak informacje o rezerwacji pokazać w wizytówce Google, piszemy w tekście Wizytówka Google dla salonu beauty.
