Magazyn dla ludzi, którzy pracują w beauty

Pigmenty do makijażu permanentnego a REACH: co musi być na etykiecie

Od stycznia 2022 pigmenty do tatuażu i makijażu permanentnego podlegają unijnemu ograniczeniu REACH, a od stycznia 2023 także dwa popularne pigmenty: niebieski i zielony. Co sprawdzić na butelce, zanim zaczniesz pracę.

Linergistka pracuje na produkcie, który zostaje w skórze klientki na lata. Dlatego pigmenty do makijażu permanentnego są w Unii Europejskiej regulowane osobno: nie przez rozporządzenie kosmetyczne, tylko przez REACH, czyli unijne prawo o chemikaliach. Ograniczenie obowiązuje od 4 stycznia 2022 r. i dotyczy zarówno tatuażu, jak i makijażu permanentnego.

Czego dotyczy ograniczenie

Rozporządzenie Komisji (UE) 2020/2081 dopisało do załącznika XVII REACH listę substancji, które w mieszaninach do tatuażu i PMU mogą występować tylko poniżej ściśle określonych stężeń albo wcale. Na liście są m.in.:

  • substancje rakotwórcze, mutagenne i działające szkodliwie na rozrodczość,
  • substancje uczulające i drażniące skórę,
  • część barwników azowych i aromatycznych amin,
  • wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA),
  • metale ciężkie, m.in. ołów, arsen, kadm, nikiel,
  • metanol.

Limity są niskie, bo pigment nie leży na skórze, tylko trafia pod nią.

Niebieski i zielony: osobny termin

Dwa pigmenty dostały dłuższy okres przejściowy: Pigment Blue 15:3 i Pigment Green 7. Ograniczenie objęło je od 4 stycznia 2023 r. Powód był praktyczny: w chwili przyjmowania przepisów nie było dla nich bezpiecznych zamienników o podobnych właściwościach.

W makijażu permanentnym te pigmenty występowały m.in. w korektorach i mieszankach chłodzących odcień. Jeśli masz w zestawie stare butelki sprzed 2023 r., sprawdź ich skład.

Co musi być na etykiecie

Ograniczenie nakłada też obowiązki informacyjne. Na opakowaniu pigmentu powinny być m.in.:

  • napis „Mieszanina do stosowania w tatuażach lub makijażu permanentnym”,
  • numer partii (batch), po którym da się zidentyfikować produkt,
  • lista składników,
  • ostrzeżenia o substancjach, które mogą wywołać reakcję alergiczną, jeśli występują w produkcie.

Brak tych informacji to sygnał ostrzegawczy. Najczęściej oznacza produkt kupiony spoza oficjalnej dystrybucji w UE.

Osoba wykonująca zabieg powinna też przekazać klientce informacje z etykiety użytego pigmentu. Najprościej zrobić to w karcie zabiegu: nazwa produktu, producent, numer partii. Przyda się to także wtedy, gdy klientka wróci z reakcją skórną albo pójdzie do dermatologa. Jak prowadzić taką kartę zgodnie z RODO, opisujemy w tekście Karta klientki w salonie beauty.

Lista kontrolna przy zakupie pigmentu

  1. Kupuj od dystrybutora działającego w UE, który podaje kartę charakterystyki produktu.
  2. Sprawdź etykietę: napis o przeznaczeniu, numer partii, skład.
  3. Zapisuj numer partii przy każdym zabiegu.
  4. Nie przelewaj pigmentu do innych pojemników bez opisu. Tracisz wtedy numer partii.
  5. Butelki bez etykiety, bez składu albo z datą sprzed 2022 r. odłóż.

A co z klientkami, które mają stary makijaż?

Ograniczenie dotyczy produktów wprowadzanych do obrotu i używanych od dat wejścia przepisów. Nie oznacza, że makijaż wykonany wcześniej jest „nielegalny” albo niebezpieczny. Jeśli klientka pyta, czy musi go usuwać, odeślij ją do dermatologa, a nie odpowiadaj na podstawie artykułu z internetu.

O tym, kiedy w ogóle nie wykonywać makijażu permanentnego, piszemy w tekście Przeciwwskazania do makijażu permanentnego.

Źródła